sobota, 13 grudnia 2014

"Lardżelka" - recenzja

Tytuł: "Lardżelka" 
Autor: Wanda Szymanowska 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro 
Wydanie:
Format: PDF (przynajmniej na razie)
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2015 
Liczba stron: 126 
Moja Ocena: 10/10 
Bohaterowie: Zosia (główna bohaterka), Iwonka Bugajewska (przyjaciółka Zosi), Sławek "Rozczochraniec" (kolega z turnusu dla otyłych), Andrzej (narzeczony Zosi)



Pomimo tego, iż "Lardżelka" jest powieścią obyczajową, to mnie ona raczej przypomina coś w rodzaju pamiętnika.. Czyli czegoś, w czym możemy zapisać swoje myśli, przemyślenia, motto życiowe..

Zapewne każdy z nas boryka się w czasach obecnych z różnego rodzaju problemami.. Czy to zdrowotnymi, czy też finansowymi..

I tak takie też problemy ma Zofia, główna bohaterka powieści..
Zosia od dłuższego czasu boryka się z problemem otyłości.. Nie ma wsparcia ze strony Andrzeja, swojego narzeczonego.. Jest przez niego wyśmiewana od przedwojennych tarek, na których jego babcia (tego Andrzeja) prała ubrania tak sobie, jak i siódemce swoich dzieci...
Ani Zosia nie może tego wytrzymać, ani Andrzej..
Andrzej odchodzi od Zosi, a Zosia postanawia wziąć się w garść i zawalczyć o siebie i swoje zdrowie..

Czy Jej się to uda..?? Cóż... Żeby się o tym przekonać, to koniecznie musicie przeczytać tę książkę!!

***************************************************************************************

Jestem bardzo zadowolona z tego, iż mogłam przeczytać tę wspaniałą książkę, której Autorką jest Wanda Szymanowska, co prawda na razie tylko w formacie pdf, ale jednak...

Czytając tę książkę, w pewnym momentach, miałam wrażenie, że czytam po prostu o sobie samej...
Książka ta dała mi wiele do myślenia.. I z całą pewnością na długo zostanie w mojej pamięci!

Tym bardziej, że Autorka pod koniec książki podaje 10 bardzo ważnych zasad zdrowego żywienia i 7 przepysznych, a zarazem bardzo łatwych przepisów na dania, które można jeść tak, na śniadanie, jak i obiad czy kolację.

Nie wiem, jak Wam, ale mnie ta pozycja i ta Autorka w 100% przekonuje, tak do zdrowego żywienia, jak i do ćwiczeń fizycznych.

Uważam, że Autorka doskonale opisała uczucia Zosi i wszystkie sytuacje związane z Jej chorobą.
W tekście doszukałam się nielicznych tzw. "literówek".
Poza tym.. Książka została napisana bardzo zrozumiałym, prostym językiem.
Głównym sponsorem tego wydania jest Łukasz Borowiak (poseł na Sejm RP), który, tak samo, jak Autorka, twierdzi, że: "Aktywność fizyczna oprócz aspektu zdrowotnego, daje możliwość odcięcia się na tą krótką chwilę od problemów dnia codziennego". 


Zdjęcia:

(magnes na lodówkę, kalendarzyk na 2015 rok, zakładka do książki, książka)



Ps. Od czwartku (11.12.2014 r.) współpracuję z Wydawnictwem Literackim Białe Pióro. 
Serdecznie dziękuję za zaufanie!!

1 komentarz:

  1. Moja droga.....
    Powieść może mieć formę pamiętnika. Jedno drugiego zupełnie nie wyklucza, a literatura jest dość plastyczną i zarazem eklektyczną formą artystycznego wyrazu.
    Co do literówek w formacie pdf. - nie jest to pewnie wersja "do druku", więc zarzut zupełnie nie powinien mieć miejsca w recenzji (tak samo jak liczne potknięcia gramatyczne i stylistyczne w Twoim tekście).
    Nie chce rzucać w Ciebie "hejtem", uznaj moje uwagi za rady ;-)
    Pamiętaj, że recenzent bierze na warsztat całość wydawniczą, a nie wirtualny twór. Recenzja natomiast powinna mieć spójną całość, a nie być zlepkiem skojarzeń po przeczytaniu książki.

    Pozdrawiam
    Olivier Fawkes - przypadkowy gość :-)

    OdpowiedzUsuń